Życzymy pomyślnego, bogatego w szczęśliwe i skuteczne rozwiązania Roku 2021

Rok 2021 zapowiada się w wielu prognozach jako znaczący, markujący „końce” i „początki” rzeczy oraz epok. Zachowujmy spokój, ufność i szukajmy mądrych, szczęśliwych, skutecznych rozwiązań 🙂

Nowy Rok, dlaczego 1 stycznia?

Rzadko które święto ma tak bogatą przeszłość jak święto początku roku.

Od pradziejów cywilizcji było miotane pomiędzy faktami wynikającymi z obserwacji nieba i tego co na Ziemi, a wymogami tej czy innej doktryny religijnej.

Szczególnie w chrześcijańskich kościołach, walczących o swoją tożsamość
i niezależność mnogość świąt nowego roku, na przestrzeni wieków, jest imponująca 🙂

Ostatecznie papież Innocenty XII w 1691 restrykcyjnie przywrócił 1 stycznia jako początek roku, w symbolice Nowego Przymierza z Bogiem (Jahwe), ósmy dzień po narodzinach Jezusa, czyli dzień Jego obrzezania (Ewangelia wg. Łukasza 2.21)

Obrzezanie Jezusa 1480 (źródło)

Dlaczego Kościół nie obchodzi hucznie święta Nowego Roku?

Kościół powszechny budowany na początku naszej ery przez nową kastę chrześcijańskich kapłanów na bazie Nowego Testamentu (Ewangeliach, Dziejach i Listach Apostolskich) ma ciągły problem ze swoją tożsamością, czy jest jedynie odłamem Judaizmu (sektą) czy samodzielną, niejako pogańską, religią/wiarą. Głoszenie/świętowanie nadania imienia i obrzezania Jezusa, tym samym pierwsze okaleczenie Go dla Jahwe, nastręcza wiele kolejnych doktrynalnych i tożsamościowych problemów.

Ciągłe korekty doktryny chrześcijańskiej (co najmniej 21 synodów), podział na oszałamiającą ilość kościołów (link – Kościoły chrześcijańskie), sugeruje, że dokonywane przez kapłanów kolejne rozłamy i mnożenia bytów służą jedynie interesom kapłanów; „prosty” lud nie wymyśla nowych doktryn religijnych, liturgii i podziałów, to jest cechą kapłanów.

Doskonale osobowość również współczesnych kapłanów opisuje sam Jezus np. w Ewangelii wg. św., Mateusza (23), gdzie kapłani określani są jako „uczeni w Piśmie i faryzeusze”, lecz do dziś zmieniły się jedynie nazwy, typ charakterów/osobowości, u ogromnej większości, pozostał niezmieniony (link – Mateusz 23.1-33)

Trudno nie ulec wrażeniu, iż Jezusowi chodziło o „odebranie” ludzi kapłanom i „oddanie” Boga ludziom, by przyjęli Go tak jak było to przed „grzechem pierwotnym” kiedy to wąż, pierwszy kapłan, stanął pomiędzy Człowiekiem (mężczyzną/Adamem i kobietą/Ewą link-Rdz 1,27), a Bogiem, mieniąc się tym, który zna Boga i jego zamiary.

Kościoły, a w zasadzie ich „uczeni w Piśmie i faryzeusze” kontynuują misję biblijnego węża, który kusi przez siebie napisanym „owocem poznania dobra i zła”, czyli osądzania innych ludzi, do czego ma prawo jedynie Sędzia na podstawie Jemu tylko znanych prawd i praw.

Dla jasności: nie oceniamy tu kapłanów/uczonych w Piśmie i faryzeuszy (dokonał tego Jezus), a opisujemy jedynie rzeczywistość. Zapraszamy do bezpośredniego (bez pośredników i przez nich wymyślonych procedur), intuicyjnego kontaktu z Sędzią; taka „znajomość” może się przydać i to od zaraz 😉

.